UWAGA W TYM ROZDZIALE WYJAŚNI SIĘ KIM JEST PINKBANANNA!!!!
~Mia~
Kolejne dni mijały tak samo chodziłam do szkoły, z nikim nie gadałam i słuchałam piosenki od PB dzięki której jakoś udawało mi się przetrwać i powoli dochodzić do siebie. Nawet w towarzystwie Andrei nie potrafiłam się czuć tak cudownie jak gdy pisałam z tym tajemniczym chłopakiem.
~PB~
Nie mogę w to uwierzyć!!! Jestem największym idiotom na świecie!!! Otóż kartka na której pisałem piosenkę dla PC przez przypadek mi gdzieś wypadła, doskonale wiem co się może stać jeśli ktoś z zespołu go znajdzie. Jeśli stwierdza ze piosenka jest dobra będzie na naszej nowej płycie a jeśli nie do ją wyrzucą, a ja będę mieć wątpliwości czy spodoba się mojej ukochanej. Chyba pierwszy raz tak nazwałem ta niezwykłą dziewczynę, ale podoba mi się to .
~Liam~
-Lou, Harry, Niall, Zayn chodźcie tu!!- wydarłem się i po chwili usłyszałem zamykanie lodówki(spowodowane zapewne przez Nialla)
Chłopak wychylił się z kuchni i powiedział że Zayn jest na siłowni, a Lou skoczył do sklepu. No tak więc został Loczek ruszyłem w stronę jego pokoju będąc na miejscu bez pukania otworzyłem drzwi i zacząłem mówić do chłopaka żeby wreszcie zszedł do salonu. Najwyraźniej mnie nie usłyszał więc gdy wrzasnąłem Styles spadł z łóżka i zamknął laptopa, a później ruszyliśmy do salonu gdzie już czekał Niall z kiełbasą w ręce.
-Dobra myślałem że jak poruszę ten temat to będziemy w komplecie ale ta sprawa nie może czekać-zacząłem po czym wygrzebałem z kieszeni kartkę którą Hazz najwidoczniej rozpoznał
-Dobra znalazłeś paragon woww gratulacje mogę już iść?-opowiedział pyskato Styles, od jakiegoś czasu nie można było się z nim dogadać raz aż skakał z radości, a chwilę później klnął nawet na to ze chodnik jest zrobiony z kostki a nie kafelków
-Nie chodzi o to ze to paragon lecz to co na nim jest
~Harry~
Spaliłem buraka teraz na pewno się dowie o piosence.
-Chodzi o to że na paragonie jest napisane- wstrzymałem oddech teraz to na 100% chodzi o piosenkę-ze któryś z was Lou lub Zayn kupił test ciążowy
-HAhahahaha-wybuchłem śmiechem
-W tym nie ma nic śmiesznego powiedział obużony Daddy
-Dużo jem ale nie jestem w ciąży - odparł blondas
-Pewnie któraś z fanek nam to podrzuciła ale jeśli to do ciebie nie dociera to- mówiłem powoli i wyraźnie ledwo powstrzymując się od śmiechu-Nie spędziłem ostatnio żadnej upojnej nocy bez gumki i nie ma możliwości żeby któraś z moich przygód wymknęła się z kontroli
- Może rzeczywiście przesadzam- odparł Liam widocznie zastanawiając się czy dobrze robi-ale jak by to wyciekło do internetu...
-Daj mi ten paragon- przerwał Niall nadal próbując opanować śmiech
Payne podał mu kartkę, a ja nerwowo przygryzałem wargę, teraz napewno mi się nie upiecze
- Ooo tu jest coś napisane-powiedział Horan i zaczął czytać tekst piosenki, później podał go Liamowi, a ten mi. Popatrzyłem na kartkę udając że ją czytam, a tak naprawdę obmyślałem plan co zrobić aby się jej pozbyć. Mogłem ją wrzucić do kominka, ale nawet go nie mieliśmy, mogłem spuścić w toalecie,podrzeć na małe kawałki jednak każda z tych opcji świadczyła by o moim niezrównoważeniu psychicznym.
- Harry-odezwał się Niall- czy to nie jest twój charakter pisma?
Pokarze, że mam jaja i przyznam się do tego, że ją napisałem przecież to są moi najlepsi przyjaciele.
-Nie możliwe nigdy nie napisałem piosenki-usłyszałem swój głos i nerwowo poczochrałem loki.
-Hazz znamy cię od dawna, mieszkamy ze sobą i chyba wiemy kiedy kłamiesz-odparł łagodnie Liam-i wcale nie musisz się z tym kryć ze jesteś wrażliwy bo to co tworzysz jest naprawdę piękne
-No właśnie to będzie wielki hit!!- dodał entuzjastycznie Nialler-jak będzie na płycie to napewno będziemy mieli więcej follownięć na tweeterze ale jeśli wolisz ją zachować dla siebie to nie będę nalegać i myślę że reszta chłopaków również.
Muszę przyznać, niebieskooki miał rację ta piosenka była fantastyczna, a PC wcale nie musi słuchać One Direction może gustować w czymś mocniejszym, jakimś country, jazzem, rapem.
-Dobra, rzeczywiście ten tekst jest dobry
Później poszedłem do swojego pokoju, a Liam zobowiązał się pokazaniem tekstu Paulowi i reszcie 1D.
Właśnie pisałem maile z PC kiedy usłyszałem pukanie a po chwili w drzwiach ujrzałem Tomlinsona.
-Możemy pogadać?- spytał się i zaraz leżał obok mnie w łóżku więc zamknąłem laptopa.
-Przecież jesteśmy najlepszymi kumplami wiesz, że wszystko możesz mi powiedzieć
-Ty też możesz mi o wszystkim mówić, jednak tego nie robisz-przerwał, popatrzył na mnie smutnymi oczami- Harry przecież wiem, że coś ukrywasz.Siedzisz całymi dniami przed komputerem i piszesz coś, a teraz ta piosenka. Stary z niej wyraźnie wynika, że się zakochałeś, więc czemu jeszcze jej nie przyprowadziłeś,czemu nie znajdujemy w twoim samochodzie zużytych kondomów?
-Łatwo ci mówić, nie wiesz w jakiej jestem sytuacji ja...-już chciałem mu wszystko opowiedzieć, ale bałem się. Tak ja Harry Edward Styles bałem się przyznać najlepszemu przyjacielowi jaki kiedyś byłem zdesperowany.
-Przecież kiedy ty jeszcze spotykałeś się z Taylor byłem cholernie zazdrosny, mój najlepszy przyjaciel ma dziewczynę chociaż jest młodszy a ja tylko słyszę negatywne komentarze że jestem gejem skoro nie mam dziewczyny. I wtedy poznałeś mnie z Eleanor.
-Ale to nie jest takie proste ty El najpierw poznałeś a ja tej dziewczyny nawet nie znam... tzn. znam, ale tylko z internetu. Kiedyś kiedy wszyscy byliście na randkach, a ja byłem wściekły, że nie jestem tak jak wy, że nie jestem Lou i El, Liam i Dan, Zayn i Perrie, Niall i Emily( 3 bohaterka bloga) tylko jestem po prostu Harry. Więc wszedłem na jakiś portal randkowy i zacząłem pisać z wieloma dziewczynami a później ograniczyłem się do tej jednej. Nie chciałem dziewczyny, która poleci na kasę, wygląd i sławę, tylko chciałem mieć osobę która będzie mnie kochać tak mocno jak ja ją, będzie mnie rozumieć i zawsze będe mógł jej zaufać.
- Wiesz jak ta dziewczyna się nazywa?
-Nie ale jej konto ma nazwę PreetyCarrot-powiedziałem i zacząłem fantazjować jakie imię by pasowało do tej dziewczyny
-Orginalne, a ty jaką masz ksywę?
-PinkBananna-powiedziałem nie umiejąc opanować śmiechu, w końcu nazwa mojego konta była naprawdę żałosna
- Niech zgadnę pink bo to twój ulubiony kolor, a bananna z teledysku do Live While We're Young
-I tu się mylisz zgadłeś tylko kolor bo bananna pochodzi od mojego sexi uśmiechu
-Gdybyś był sexi to już by mi stał-odparł Lou spoglądając na swoje krocze, a ja złapałem dłońmi za jego stopy i powoli zacząłem przesówać je w zdłurz ciała Tomma. Gdy dotarłem do krocza spojżałem na jego twarz która patrzyła na moje poczynania z przerarzeniem. I wtedy to zrobiłem walnąłem go w krocze po czym wstałem.
-Louisiu, kochanie już wiesz, że nie warto się zemną wykłócać o to czy jestem sexi bo zaboli-odpowiedziałem zachrypniętym głosem i chociaż mi było trochę żal chłopaka, który aż zwijał się z bólu to wiedziałem, że i tak już nic na to nie poradzę
Udałem się do salonu i zacząłem oglądać chłopakami ,,To właśnie miłość", później dołączył do nas Tomlinson.
TYDZIEŃ PÓŹNIEJ
~Mia~
Jechałam z Andreą na zakupy, ponieważ żadna z nas nie miała prawa jazdy byłyśmy zmuszone jechać autobusem, więc aby umili ten czas przyjaciółka wyjęła telefon, podłączyła słuchawki, dała mi jedną a potem włączyła radio.Właśnie leciała jej ulubiona piosenka skyfall gdy już się skończyła usłyszałam dźwięki gitary i po chwili głos Zayna z One Direction. Wsłuchałam się w tekst i krew się we mnie zagotowała, mój ulubiony zespół gra piosenkę chłopaka w którym się niedawno zakochałam. Moje pierwsze skojażenie było takie, że chłopak im ją dał żeby podzielić się ze światem tym co o mnie myśli, jednak po co miał by to robić? Nie wystarczy mu, że ja to wiem? Wydaje mi się, że by czegoś takiego nie zrobił, więc jedynym innym wyjściem jest to, że mu ją zabrali.
-Mia! Mia!-powtarzała Andrea machając mi ręką przed twarzą- to nasz przystanek
- Przepraszam cię ale nie mam ochoty na zakupy, lepiej pójdź z Maksymem, ja mam coś do załatwienia- mówiłam jak w transie
~Andrea~
Martwiłam się o Mię, od pewnego czasu ciągle piszę coś na komputerze lub komórce, słucha muzyki lub najzwyczajniej w świecie wszystkich ignoruje. W pewnym sensie ją rozumiem straciła babcię ale miesiąc po tym zdarzeniu powinna dojść do siebie i teraz jeszcze ta nagła potrzeba załetwienia czegoś. Muszę to dokładnie przemyśleć, kiedy w autobusie wpadła w ,,trans'' leciała jakaś tam piosenka tego jej ulubionego zespołu, wiedziałam, że ona może zrobić różne szalone rzeczy więc postanowiłam ją śledzić
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
I co jesteście rozczarowane kim okazał siię PB czy wam się podoba?
TYM RAZEM DODAM NASTĘPNY JAK BĘDĄ CO NAJMNIEJ 3 KOMENTARZE
Yay, wiedziałam, że PinkBanana to Hazza! :D Co prawda podejrzewałam to po teledysku do LWWY, ale co tam ;)
OdpowiedzUsuńCiekawe, co teraz zrobi Mia... Nie mogę się doczekać kolejnego :D
Pozdrawiam <3
Genialny, PinkBanana hah swietna nazwa. Najleprze to z tym testem ciazowym heh
OdpowiedzUsuńCzekam na nastepny
K.C
Dodaj nexttt <333333
OdpowiedzUsuńKocham tego blogaaa !! :*:* Dodawaj następny :D
OdpowiedzUsuńŚwietny rozdział <3 Nie moge sie doczekac następnego :**
OdpowiedzUsuńNooo dodawaj <333333333
OdpowiedzUsuńJula ;)
Kurcze kiedy bd nowy rozdział ? :C Dodaj coś szybko..;)
OdpowiedzUsuńDomi