czwartek, 6 czerwca 2013

WAŻNE!


Ludzie! Ja mam do was może trochę dziwną prośbę ale jest to dla mnie strasznie ważne! Moja siostra bierze udział w konkursie bo prowadzi stronę o psach (posokowce) i ja bardzo bym była wam wdzięczna gdybyście tylko weszli w ten link i wtedy zagłosujecie --> http://posokowce.toplista.pl/?we=shirka
Można głosować codziennie i gdyby się wam chciało to wogule byłoby super!
Ps. Ten kto zagłosuje niech napisze coś w komentarzu żebym wiedziała ile was jest ;) potem może coś dla was przygotuje :P

sobota, 2 marca 2013

Potrzebuje pomocy!

Moi kochani! Moja przyjaciółka założyła niedawno bloga i nie ma komentarzy :( a pisze naprawde niesamowicie. Prosze was o przeczytanie i zostawienie jej komentarza :) To tylko 2 krótkie rozdziały + prolog
http://sometimes-normal-life.blogspot.comLicze na Was!
Alex :*

wtorek, 29 stycznia 2013

10

~Harry~

Dłońmi zacząłem błądzić po jej talii, w górę i w dół. W końcu zdecydowałem się i włożyłem ręce pod jej sukienkę. Miała jędrne uda, sexowne pończochy.
- Harry?- wypowiedziała przerywając pocałunek. Poznała mnie, szlag.
- Ja... przepraszam- zaczerwieniem się, zapewne wyglądałem jak pięciolatek przyłapany na podjadaniu słodyczy- nie chciałem żeby tak wyszło miałem cię odwieźć do domu, nie myśl, że jestem takim sukinsynem na jakiego wyglądam. Naprawdę nie miałem złych zamiarów...
- Jesteś sukinsynem ale... jesteś sexi, a ja nie jestem już grzeczną dziewczynką. Więc co powiesz na mały numerek w kiblu?
- Z wielką chęcią- zgodziłem się chociaż czułem alkohol i wiedziałem, że jak wytrzeźwieje i się o wszystkim dowie to będzie źle.
Powróciliśmy do całowania.jej ciepłe wargi pieściły moje. Przycisnąłem ją do ściany, dziewczyna rozpinała moją koszulę. Później zjeżdżała językiem od kącika ust po płatek ucha, zaczęła go przygryzać i uświadomiłem sobie, że nie mogę tego zrobić. Co innego sex z pijaną dziwką, której wszystko jedno kto jej wsadzi, niż stosunek z pijaną osobą, którą kochasz, ale ona cię nienawidzi.
- Nie mogę. Zawiozę cię do domu ok?- powiedziałem
- Jasne- odpowiedziała chuchając mi w twarz, zdziwiłem się, że tak łatwo się zgodziła
- To gdzie mieszkasz?
- We domu.. - zaczęła bełkotać
- A konkretniej?
- Wy swoim pokojuu
No tak nie ma to jak próba dogadania się z pijaną osobą
- To może chociaż umiesz opisać swój dom?
- Ma złotą klamkę i w piwnicy mam konika na biegunach- powiedziała dziewczyna poważnym 

tonem.
- No dobra to pojedziemy do mnie
Nie miałem wyboru, nie chciałem żeby coś się stało mojej PC ( prettycarrot).. Jak ja się dla niej poświęcam..


~Andrea~
Szukałam Mii wszędzie gdzie tylko się dało. Byłam przy barze, na parkiecie, przy DJ-u i jeszcze w kilku miejscach. Byłam już w łazience ale tam też jej nie było. Stałam właśnie pod jej drzwiami i starałam się wybrać jej numer drżącymi dłońmi. Wtedy z męskiej wyszedł Harry Styles (jakby ktoś nie pamiętał to gościu jest z 1D) prowadzący moją pijaną koleżankę.
-To ty - powiedziałam szorstko
-Jezus, Maria! Jak dobrze że cię spotkałem - mówi tak szybko że aż trudno go zrozumieć
-A to niby dlaczego
-Harry! Paczaj! Jednorożec! - krzyknęła Mia wskazując na jakiegoś gościa który szedł do łazienki. Spojrzał się na nas dziwnie i wzruszył ramionami.
- Dobra, dzięki za przypilnowanie koleżanki i rozdziewiczenie jej i w ogóle- prychnęłam
-Co? Ale w sensie że ty myślisz że my się tu ruchaliśmy?
-A co innego mogłeś robić z nią w kiblu?
-Mogłem - odpowiada trochę dwuznacznie - Tak serio to trochę sobie chciałem obciągnąć, ale spotkałem ją w łazience jak wymiotowała i chciałem odwieźć do domu
-Ta jasne. - prycham - Ty chciałeś pomóc? W takim razie powiedz swoim kolegom że mają powiedzieć w jakimkolwiek radiu czy wywiadzie że ukradliście piosenkę temu gościowi z którym ona pisze

~Harry~

-Wcale jej nie ukradliśmy- syknąłem - Sam ją napisałem i..- odparłem nieśmiało
-W jaki sposób sam ją mogłeś napisać skoro.. OMG!
Patrzyła na mnie szeroko otwartymi oczami. Spuściłem głowę.
-Dlaczego jej nie powiedziałeś że to ty jesteś tym gościem?!
-Bo ona mnie nienawidzi. A zanim mnie nienawidziła to była naszą fanką i bałem się że się przestraszy i zerwie ze mną kontakt. Bałem się po prostu i dalej się boje
-Ale skoro wiedziałeś że jest waszą fanką to po jaką cholerę ją publikowaliście?! Przecież to było do przewidzenia że ona będzie wiedziała że to TWOJA piosenka!
-Wtedy tak o tym nie myślałem. Piosenka spodobała się wytwórni a ja byłem szczęśliwy że ktoś docenił moje starania. Uwierz że długo zajęło mi pisanie jej.
-Wierze. Ale.. musisz wiedzieć że im szybciej powiesz jej o tym że to ty jesteś TYM GOŚCIEM tym lepiej. Jeśli ona się dowie że tak długo z tym zwlekałeś, to może być już za późno..
Pogadałem jeszcze trochę z Andreą, bo chyba tak się nazywała, i przekazałem Mię w jej ręce.
Później wróciłem do chłopaków.
- Chodźmy już do domu nie mam ochoty na zabawę- powiedziałem przygaszony
- Czyżby pan Styles się zakochał?- odparł Zayn, nie chciał mnie urazić, ale i tak zacząłem krzyczeć
- NIE!!! Spierdalaj Zayn jadę do domu- wyjąłem kluczyki i ruszyłem do wyjścia
- Harry, przecież ty piłeś- odparł Dady
- I co z tego?
  Jadąc zastanawiałem się co powinienem zrobić, czy powinienem powiedzieć Mii o tym, że jestem PB (pinkbananna), a może po prostu zostawię tą sprawę i rzucę się z mostu?
Już naprawdę nie wiedziałem co mam robić, nie dość, że byłem tchórzem to jeszcze byłem zagubiony. Idealny przykład cioty.
Nie zwracałem uwagi na to gdzie jadę, nagle zatrzymałem samochód, a kilku kierowców za mną zaczęło trąbić i klnąć. Rozejrzałem się i zdałem sobie sprawę, żę nie wiem gdzie jestem


~Andrea~
   Wróciłam do domu. Mia razem z Maksymem poszli do domu a ja jakimś cudem doczłapałam sie do domu. Boje sie pomyśleć co zrobił mojej przyjaciółce pan Styles. Nie powiem jej o tym "spotkaniu" bo myśle że oberwałby w twarz nawet jeśli niczego nie zrobił. Ale jest tez możliwe że Mia mu obciągnęła albo że on kłamie i rzeczywiście sie ruchali. Wrr! Dobra mam dość myślenia.. Za 3 dni wychodzi ich kolejny singiel do którego mają zrobić teledysk. Nawet jeśli wtedy Mia ich nienawidziła bo "ukradli" piosenkę jej "chłopakowi" to ja i tak ich lubię bo mają fajną muzykie i wg. 
   A No i właśnie! Nie wiem czy mówiłam ale mój kochany chłopak dostał prace dzięki wspólnie skomponowanej piosence "They Don't Know About Us". Strasznie sie cieszę bo przynajmniej będzie robił to co lubi.. Ehh.. Idę spać :)

poniedziałek, 28 stycznia 2013

FILMIK

ZAPRASZAM DO OBEJRZENIA MOJEGO FILMIKU O LIAMIE I DANIELLE. TO MÓJ PIERWSZY MAM NADZIEJE ŻE WAM SIĘ SPODOBA PISZCIE O KIM CHCECIE NASTĘPNY I CZY WAM SIĘ PODOBA. http://www.youtube.com/watch?v=d8ARCrrenHE

wtorek, 22 stycznia 2013

9

- Harry co ci odbiło? Louis to twój najlepszy kumpel, przecież każdy wie, że by cię nie zgwałcił w kiblu ani żadnym innym miejscu-powiedział zły Zayn
-Hazziątko, gdzie uciekasz?!?! Masz nowe fantazje erotyczne!!?!?!- słyszeliśmy krzyk Lou
- Malik może Styles rzeczywiście ma rację? Przecież oni na co dzień się tak nie zachowują- doszła do wniosku Perrie
- No przecież mówię, romans z Tommem już dawno zakończyliśmy, poza tym on ma Eleanor. Mówię, że przy ćpał- odparłem poprawiając ręcznik, który ten zboczeniec usiłował mi ściągnąć.-ogarnij się!!!
- Nie krzycz na niego rozwiążmy to na spokojnie- powiedział Zayn, a jego ręce niemiłosiernie się trzęsły.
W tym momencie miałem ochotę zadzwonić do Dadiego, ale był on teraz na występie Daniele, Niall, który zawsze miał łagodzący wpływ na wszystkich wyjechał na weekend z Emily. A Eleanor!!! Dlaczego wcześniej na to nie wpadłem, niby nie była ona, ani odpowiedzialna, ani nie działała uspokajająco niczym waleriana, ale to jego dziewczyna. Ona na pewno zna powód tego dziwnego zachowania
-Dobra, Zayn podajmy mu tabletki usypiające i załatwmy to jak narkotyki przestaną działać- zaproponowałem
- Głupku, przecież tabletki mogą mu zaszkodzić, a tak w ogóle to one same chyba zawierają narkotyki.- Powiedział Zayn odciągając ode mnie pasiastego i sadzając go na kanapie.
- To połóżmy go spać bez żadnych tabletek!!!- zirytowałem się.- mam to w dupie, chętnie bym stąd wyszedł, ale nie mam gdzie!!!!
- Chłopcy, spokojnie, Lou i tak już śpi- powiedziała Perrie kątem głowy wskazując na śpiącego

~Mia~

Kolejny nudny dzień, sprawa babci już nie była dla mnie taka trudna więc po ciężkich namowach brata i jego dziewczyny (Maksyma i Andrei) zdecydowałam, że pójdę z nimi do klubu. Chłopak miał tam dzisiaj występ, który decydował, czy zostanie w pracy.
Około 19.30 zaczęłam się szykować, zdecydowałam się na ten strój, a włosy rozpuściłam. Przejrzałam się w lustrze, wyglądałam całkiem ładnie więc dlaczego nadal nie mam chłopaka? A może nie chodziło im o wygląd tylko charakter?
Tej nocy wszystko się zmieni zamierzam zaszaleć i już nie powrócić do dawnej słodkiej Mii, która lubi kotki.
-Mia, jesteś gotowa??!!- usłyszałam krzyk Maxa, który wyrwał mnie z transu
- Tak już idę- wzięłam tylko torebkę pełną kosmetyków i zeszłam na dół

~Maksym~

Mia jakoś dziwnie się zachowywała, przed klubem gdy czekaliśmy na An dziewczyna kleiła się do każdego faceta przechodzącego obok. To nie było w jej stylu, nigdy nie umiała flirtować, a to co teraz robiła? W ciągu 5 min już całowała się z jakimś blondynem.
Przez występ mojego rywala siostra schlała się do nie przytomności, ale ignorowała mnie gdy mówiłem jej żeby już nie piła. I wtedy wywołali moje nazwisko, Sean (mój rywal) dostał 3 minutowe oklaski, a ja ruszyłem na scenę. Przywdziałem maskę szczęśliwego nastolatka i zacząłem śpiewać piosenkę którą sam skomponowałem. Kilka piosenek później nadszedł czas na singiel napisany przeze mnie i moją dziewczynę. Przez całe 4 minuty utworu patrzyłem się w Andreę, nie mogłem uwierzyć, że ta cudowna szatynka chce ze mną być.
  Po skończeniu piosenki uśmiechnąłem się i zlustrowałem wzrokiem całą publiczność, ale brawa nie nadchodziły.
  Minęło 10 sekund, 15, 20 i nic. Zaczynałem się już godzić z tą myślą że nie dostanę tej pracy. Już schodziłem ze sceny, gdy An zaczęła klaskać, później dołączyła do niej jakaś grupka plastików, starsze towarzystwo, pracownicy dyskoteki... Szeroko się uśmiechnąłem.
- Byłeś niesamowity!!!- wykrzyknęła rzucając się na mnie moje ramiona
- Dzięki, a gdzie Mia?- spytałem z troską
- Poszła do łazienki
- Ona jest schlana na trupa!!! Przecież na pewno nie trafi tu z powrotem!!!


~ Harry~

- Wow, fajna ta ostatnia piosenka- powiedział z zachwytem Niall, kończąc pokazywać nam zdjęcia z wyjazdu
- Też mi się podoba- skomentował Zayn
- No tak... może być- odparłem, miałem dość. Wszystko kręciło się w okół miłości (od autorki: piosenka o której gadali chłopcy to ,,They don't know about us" skomponowana przez An i Maksyma )- idę się wysrać bo już z wami nie mogę. Ciągle się wzruszacie, podziwiacie sztukę, chodzicie do kina i teatru ze swoimi dziewczynami. A ja tęsknie za chodzeniem do klubu żeby zaliczyć pojedynczą love story. Siedzicie jak jakieś chuje przy tym barze i sączycie drinki.
- Harry, jak się zakochasz to zobaczysz że miłość można okazywać inaczej niż wkładaniem fiuta.- Mądra rada wujka Liama
- No rzygam tęczą- odparłem i ruszyłem do łazienki. Zaczynałem żałować, że Lou został w domu. On zawsze umiał zabalować, oczywiście gdy jakaś dziewczyna zaczynała go całować odpychał ją.


~ Mia~

Ruszyłam do łazienki, znalazłam drogę bez problemu bo byłam tu już 1000 razy. Nie czułam się pijana. Po prostu skręciłam w korytarz, pchnęłam drzwi z trójkącikiem i weszłam do kabiny. Po załatwieniu potrzeby podeszłam do umywalki i umyłam ręce patrząc się ślepo w lustro. I wtedy w odbiciu zobaczyłam jakiegoś mężczyznę.
- Hahahahaah- roześmiałam się- chybba połmyliłęśś łazięuki-powiedziałam
- Nie sądzę- odparł chłopak- jesteś nieźle upita, może odwieść cię do domu?
-Z tobą pojadę wszędzie przystojniaku- odparłam i zaczęłam zbilżać się do niego
-Spokojnie, jesteś pijana, nie rób takich rzeczy, na pewno będziesz tego żałować

~Harry~

Kurwa, czy tylko ja mam takie zjebane życie??!?! Przecież ta dziewczyna to Mia!!!! Nie mogę jej przelecieć, to by było nie w porządku.
Ale może specjalnie ta sytuacja się zdarzyła? Może ktoś tam na górze stwierdził, ze to dobra okazja żeby mnie sprawdzić.
Pieprze to przelecę ją od przodu, od tyłu i jeszcze jej obciągnę. W końcu więcej mogę nie mieć takiej okazji.
- To co pojedziemy do mnie? - zapytałem seksownie
- Po co gdzieś jechać?- odpowiedziała zalotnie i wpiła swoje usta w moje
Pierwsze co poczułem to alkohol, dużo tego smrodu. Ale później gdy już się przyzwyczaiłem poczułem jej ciepłe wargi, były takie czułe, jej język poruszał się w naszych ustach tak namiętnie.
Dłońmi zacząłem błądzić po jej talii, w górę i w dół. W końcu zdecydowałem się i włożyłem ręce pod jej sukienkę. Miała jędrne uda, sexowne pończochy.
- Harry?- wypowiedziała przerywając pocałunek. Poznała mnie, szlag.
- Ja... przepraszam- zaczerwieniem się, zapewne wyglądałem jak pięciolatek przyłapany na podjadaniu słodyczy- nie chciałem żeby tak wyszło miałem cię odwieźć do domu, nie myśl, że jestem takim sukinsynem na jakiego wyglądam. Naprawdę nie miałem złych zamiarów...
- Jesteś sukinsynem ale...
<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
I oto nowy rozdział, niestety są to wypociny, ponieważ Alex ma dużo nauki. A ja jestem dosyć nierozgarnięta co odbija się na moim pisaniu. Więc nie przedłużając
GRZECZNIE WAS PROSZĘ O 6 KOMENTARZY
Suzy& mentalnie Alex ;*



poniedziałek, 14 stycznia 2013

8


~Andrea~

-Musimy pogadać- odparł zestresowany Maksym- głupio mi cię o to prosić, ale potrzebuje kolejnej piosenki. Żeby się dostać do tej pracy musiałem zaprezentować piosenkę jednak szef znalazł innego kandydata na to stanowisko i zarządził ,,konkurs". W pracy zostanie ten, który dostanie większe brawa, a repertuar, który przedstawimy musimy sami napisać. Mam twoją starą piosenkę, sam napisałem już 3, ale mam problem z ostatnią, planowałem żeby to było coś o miłości, w końcu to najbardziej się podoba nastolatką.
-Jak zgaduję ty nie umiesz wyrażać swoich uczuć
- Nie bardzo, jak mówię to do ciebie to nie ma problemu. Ale jak siedzę w pokoju przed kartką to to wszystko wydaje się takie trudne
-Może spróbujmy razem coś napisać
Chłopak podszedł do mojego pianina i zaczął  coś grać
- Co to jest? Sam to skomponowałeś?
- Tak wtedy gdy staliśmy się parą, usiadłem do pianina i to samo ze mnie wyszło
- Maksym to jest piękne, jeszcze nikt nie zrobił dla mnie czegoś równie wspaniałego. Kocham cię.-przytuliłam się do niego, może i nie umiał wyrazić tego słowami, ale jego gra na instrumentach, śpiew i pocałunki wyrażały wszystko.-to pasuje do tekstu, który napisałam- zeszłam z łóżka i zaczełęłam szperać u papierach na biurku
   Max zaczął grać, a później dołączył jego anielski głos. W refrenie dołączyłam do niego i prześpiewaliśmy ten singiel
-Udało się- wykrzyknęliśmy równocześnie i zaczęliśmy się namiętnie całować.


~Mia~

Wyszłam ze studia nie chciałam zakładać sprawy w sądzie, miałam złe wspomnienia związane z tym miejscem, ale byłam do tego zmuszona. One Direction nie chciało się przyznać do kradzieży piosenki, a ja nie chciałam żeby PB był poszkodowany. Dziwię się, że jeszcze  nie było go w studiu nagraniowym i nie upomniał się o prawa autorskie, chociaż może on tam poszedł jeszcze przede mną? Dogadał się z zespołem, a nikt mnie nie poinformował o tym, ponieważ mogli stwierdzić, że jestem chora psychicznie. Na rozwiązanie moich pytań istnieje tylko jedna znana mi recepta, zapytam się. Zespołu (niegdyś mojego ulubionego) mam już dość więc spytam się PB, w końcu to mój przyjaciel, do którego czuje coś więcej.

OD: PrettyCarott
DO:PinkBananna
Hejka,
jak Ci minął dzień? Bo mój to istny koszmar, przez kilka godzin użerałam się z pewnym zespołem, który ukradł Ci piosenkę. Wiem, że to śmiesznie brzmi. [...]
Mam do Ciebie pytanie, czy wiedziałeś o tej piosence wcześniej? I czy dogadałeś się z nimi o prawa autorskie, ponieważ jeśli nie to jestem gotowa założyć im sprawę z sondzie.
Odpisz szybko ;)

~Harry~

Właśnie stałem pod prysznicem i wcierałem szampon w loki , gdy usłyszałem dźwięk symbolizujący iż dostałem maila. Stwierdziłem, że nie będę przerywać relaksu i kontynuowałem ,,masaż" głowy, ale moja ciekawość wygrała i już po 5 minutach czytałem wiadomość. Nie była ona na moją korzyść, ponieważ albo powiem, że losy piosenki mnie nie interesują i wyjdę na idiotę, albo zgodzę się na założenie sprawy w sądzie przeciwko sobie.
Te sprawy chyba już zaszły za daleko powinienem napisać dziewczynie że PB podpisał ugodę, a później urwać z nią kontakt . Jednak to nie było takie łatwe, cięgle coraz bardziej się w niej zakochuje, ale  miałem już sposób na to jak rozwiązać ten konflikt tragiczny
-Louis!!!- wydarłem się na cały dom
- Czego??!!- odkrzyczał chłopak
- Mam problem, chodź do łazienki!!
- Co dostałeś okres??!!! Z tym to może się zwróć do El!?!?!- Tommo to ma wyczucie, w żartach
- Przestań!!!- skarciłem go, chłopak wszedł do łazienki i usiadł na muszli klozetowej, a ja naprzeciwko niego na pralce
- Musimy pogadać- odparłem poważnie- mam problem- przerwa-PC naprawdę chce...Lou czy ty mnie w ogóle słuchasz?!?!?- przyjaciel otępiale patrzył się na moje dłonie, które spoczywały na kolanach.
- Tak, tak co mówiłeś?- uśmiechnął się zawadiacko
- Lou- pomachałem mu przed twarzą jednak chłopak nie zwracał na nią uwagi tylko patrzył się w moje KROCZE.- przestań!!!
- Już nie pamiętasz tych czasów z X- factora i trasy Up all night? Wtedy ci nie przeszkadzało ci to jak się patrzyłem na twojego nagiego penisa, ani to jak go dotykałem- wyciągnął rękę w kierunku mojego przyjaciela aby zademonstrować, a ponieważ stał zaledwie 40 cm ode mnie jego zamiary się udały i macał mnie. Później zaczął na mnie napierać wargami, które nie smakowały jak on, nie twierdzę, że jestem gejem a mój najlepszy przyjaciel jest moim kochankiem. Jestem w 100% hetero, ale te pocałunki w porównaniu z tymi sprzed półtora roku były inne.
- Lou ty masz dziewczynę!!! Co ty odpierdalasz??- owinąłem swoje biodra ręcznikiem i wybiegłem z łazienki.- Jest ktoś w domu?
- No ja i Perrie- odpowiedział zapewne Zayn- a co? Jeśli to nie jest ważne to spierdalaj bo poznajemy anatomie człowieka
- szybko chodźcie Lou się naćpał próbował mnie zgwałcić w kiblu!!!- na te słowa para od razu zareagowała i mulat stał przede mną w samych bokserkach, a tuż obok niego zawstydzona fiołkowo włosa dziewczyna mizernie owinięta narzutą z sypialni Zayna.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`````````````````````~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~`
Niestety na rozdział tyke czekaliście, ponieważ ja nie miałam weny, a Alex ledwo wyrabia z 2 blogami. Więc nowe ogłoszenie parafialne:
ROZDZIAŁY BĘDĄ DODAWANE RAZ NA TYDZIEŃ  będzie to najprawdopodobniej wtorek
JAK NIE BĘDZIE 5 KOMENTARZY NIE BĘDZIE ROZDZIAŁU
Sorry muszę was trochę zachęcić do komentowania